Ślepnącym okiem gracza

Home Forums INNE OFF-TOPIC Ślepnącym okiem gracza

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)
  • Author
    Posts
  • #829
    BigSteve
    Moderator

    Większość z nas, starszych użytkowników, swoją przygodę z komputerami zaczęła od maszyn typu ZX-spectrum, Commodore i Atari.

    Z łezką w oku wspomina się dziś czasy, gdy z magnetofonu ( czasami też z płyty winylowej ) wczytywało się program do naszej wspaniałej maszyny, bo po kilku, czy też kilkunastu minutach odpalić River Raid, Video Pool-a, Sir Fred-a. Wymieniać można by długo, ale „wypominki” to już inna para kaloszy.

    Z biegiem czasu napędy taśmowe zaczęły być wypierane przez dyskietki – od 3 cali poprzez 3.5 do 5.25, doszły kolejne wspaniałe maszyny typu Amiga

    To był skok technologiczny. Pojawiły się pierwsze programy do kopiowania, interface do dwóch i więcej napędów fdd, wprawdzie już w epoce taśm też można było kopiować, jednak tu to był już pełny full wypas.

    Komputery zyskały dużo lepszy dźwięk i obraz, pojawiły się lepszej generacji dżojstiki, myszki, klawiatury.

    Każdy wolny czas spędzało się na graniu i kopiowaniu.

    Były to złote czasy dla pewnych firm, oprócz handlu artykułami dajmy na to AGD, były jeszcze stanowiska gdzie sprzedawcy pełna gębą piracili.

    Brak ci dyskietki ? Nie stanowiło to problemu , kilka złotych dopłaty i już wracałeś do domu z „upolowaną” nowością, którą to męczyłeś przez długie godziny, blokując rodzinie dojście do telewizora.

    Minęło znów kilka lat i kolejna nowość – dyski twarde do naszych wspaniałych maszyn. Brak wolnego miejsca to już nie problem. Pierwszy mój dysk w komputerze Amiga 1200 miał 120MB gabaryt 3.5 cala i z ledwością został upchnięty w obudowie. Jednak życie nie jest usłane różami, masz dysk, ale jak przenieść dane od kolegi ?

    bramka numer 1 to backup przy pomocy dyskietek 3.5 cala
    bramka numer 2 to VBS – video backup system
    bramka numer 3 to taśma na dwa dyski i rozgałęźnik zasilania

    Jednak wszystko co nowe miało swoją cenę, i trochę wody w okolicznej rzecze upłynęło nim mogliśmy zaliczyć się do tych szczęściarzy. Komputerowi jajogłowi przyszli z pomocą światkowi AMIGI robiąc instalatory gier NDOS na dyski twarde. To było coś, już nie trzeba było wachlować dyskietkami, gra doczytywała się z hdd. GUNSHIP 2000, SUPER FROG, GODS, YO JOE, MORTAL KOMBAT zajęły nam znów długie godziny.

    Kolejne lata, kolejne zmiany, najpierw CD, później CDR i CDRW – pierwsze LEGALNIE kupione gry i programy użytkowe i tak do dziś dnia.

    Ktoś z czytających może powiedzieć – a gdzie blaszaki ! Słusznie , moja wina, ale już naprawiam ten błąd, jednak opiszę go ze swojego punktu widzenia.

    Moim pierwszym złomem był komputer z procesorem 286 i pamięcią 640 KB, dysk twardy 20MB
    ( 5.25 cala ) , monitor EGA kolor i dyskietki 1.2MB 5.25 cala

    Kilka prostych gierek pod DOS-a, później doszedł win3.1 i z całego dysku zostało tyle co nic. Od czasu gdy pod moją strzechę zawitał blaszak, miałem już AMIGĘ i C64. Uznawałem i nadal uznaję tę zasadę jeden komputer to za mało, zresztą to wlecze się za mną do dziś.

    Czasu na gry mam dość dużo, ponieważ zajęcie jakie mam nie pochłania mi dużo czasu, więc przeważnie siedzę na FAR CRY, DEAD ISLAND. Od chwili gdy „dorobiłem się internetu kablowego”( bo na modemowym nie dało rady siedzieć dłużej niż kilka minut dziennie, można było
    sprawdzić pocztę i przelotowo zlukać kilka portali z wiadomościami ) , zacząłem poznawać ludzi podobnych do mnie, zdrowo zakręconych w temacie gier i komputerów

    Komunikatory GG, TLEN, AQQ, SKYP i najnowszy bajer TS3 pomogły w rozmowach i wymianie doświadczeń, oraz pomocy w grach multiplayer-owych. W tym samym czasie skaptowano mnie do Klanu Z!P4 w którym do dnia dzisiejszego mam zaszczyt należeć i słuchać „mamrania pozostałych koksów” dla których najważniejszym jest miejsce w pierwszej dziesiątce na track base, lub ubicie jak największej liczby swołoczy w CSGO zdobywając kolejne skrzynki … .

    #831
    jarekpl
    Keymaster

    Świetny tekst i bardzo się ciszę że go rozwijasz i że nie postawiłeś kropki po ” przeważnie siedzę na FAR CRY ” 🙂

    Tak jak w życiu , coś się kończy i coś nowego powstaje . Nie stoimy w miejscu .
    Koksy zapraszają do wspólnego grania na klanowym serwerze CS GO . 😀

    PS . ha ha ha , już słyszę mamranie … cs go co? nigdy … itd … 😀

    #832
    BigSteve
    Moderator

    W CSGO to chyba jak będę po ciężkiej kampanii atlantyckiej, tak jak wczoraj 🙂 po cztery lotniskowce z Piolem zatopiliśmy 🙂

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.