Jeszcze nie jest tak źle . . .

Newsy

Ostatnimi czasy pewien jegomość o kodowej nazwie KILLroy wbił na naszego TS-a w czasie gdy nasza ekipa kosiarzy ( łącznie z piszącym te słowa ) użerała się na BF4 z pro graczami.

Przybyły gość mamrając coś w języku barbarzyńców ( który jest dla mnie niczym czarna tablica ) wygulgotał o zagraniu na snajperki w FC1

Jako że jedyny z całej paczki odpowiedziałem na zaproszenie odrywając się od nierównej walki na terenach pewnego kurortu, bez żalu opuściłem BF4 po czym odpaliłem grę która nas kiedyś zjednoczyła i zagrałem, pozwalając ponownie przesiąknąć się klimatowi jaki dość długo omijał mnie szerokim łukiem.

Muszę osobiście przyznać że KILLroy był wymagającym graczem, stąd remis w pojedynku przyjmuję „prawie” jak wygraną.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.