Gry i programy . . .

Gry i programy . . .

Po 1989 roku gdy to komuniści dogadali się z kolegami po kieliszku z dawnej opozycji, w naszym kraju pełno było sklepów gdzie za drobne z portfela można było kupić tani soft do naszych ( wtedy raczkujących ) maszyn typu Amiga, Atari, C64/128, PC ( od 286 w górę )

Ogólne piractwo kwitło w zgodzie z prawem – przypomnijmy sobie słowa ludzi ze świecznika władzy i opozycji , którzy głosili teksty że „pierwszy milion trzeba ukraść aby kolejny zarobić uczciwie”

Jak pamiętamy wolna amerykanka nie trwała zbyt długo, weszły nowe przepisy, podatki ( złodziejskie ) i zaczęto nam przykręcać śrubę.

Nagle w sklepach w których był tani soft, pojawiły się drogie oryginały a sprzedawcy przeszli metamorfozę i stali się legalni, jak to mówiliśmy stali się bardziej święci niż papież.

Trwa to do dziś , z piractwem walczy niebieski kundel łańcuchowy , prowokator ze skarbówki czy też wysłannik zagranicznego dystrybutora „chały” wspierany przez „niebieskie stworki potworki” którzy w dużej części też jadą na piratach w swoich norach ( oj przepraszam biurach )

Jednak gdy spojrzymy na wschód, tam kawałek i jeszcze dalej, znajdziemy potężne serwery wypchane softem i wszelakim dobrem jakie możemy ściągnąć i przetestować przed zakupem u nas, gdzie komputerowców dyma się tak samo jak samochodziarzy sprzedając nam sprzęt który ( identyczny model w takiej przykładowej Anglii ) jest wypasiony po brzegi i kosztuje tyle samo co okrojona wersja w kraju nad Wisłą.

Do czasu gdy dystrybutorzy sprzętu i softu ( tu cena zbija z nóg ) będą nas oszukiwać, nie miejmy skrupułów przed testowym użyciem pirata w celu weryfikacji przydatności do „komputerowego spożycia”

About The Author

Related posts

2 Komentarzy

Dodaj odpowiedź